Opłaty za odpady medyczne wzrosną nawet o 800 procent



Prawo.pl

Wysokość opłat za odbiór i utylizację odpadów medycznych może wzrosnąć nawet kilkukrotnie. 
Propozycje nowych stawek dla szpitali to zamiast 1,23 zł nawet 10 zł za kilogram.
Szefowie dużych szpitali te podwyżki porównują do skokowych wzrostów cen energii.
Z powodu wyższych cen będą potrzebowali nawet po kilkanaście milionów złotych rocznie więcej na wywóz niebezpiecznych śmieci.

Maciej Zabelski, zastępca dyrektora Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (pod taką nazwą od 1 stycznia 2019 r. działają trzy połączone szpitale kliniczne WUM) i dyrektor Centralnego Szpitala Klinicznego podkreśla, że stawki za wywóz odpadów medycznych wzrosły dramatycznie. Do tej pory płacili 1,23 zł netto za kg odpadów medycznych i rocznie na utylizację odpadów wydawali ok. 1,5 miliona złotych. Teraz podpisali aneks do umowy, w którym stawka wynosi już 3,70 zł, ale to nie koniec podwyżek. Trzy połączone szpitale generują około 1190 ton odpadów rocznie.

- Tak duży wzrost stawek za śmieci w przypadku naszych trzech szpitali oznacza wzrost kosztów o 11 milionów złotych w skali roku – mówi Zabelski. – Firmy wywożące odpady nam tłumaczą, że podwyżki to efekt zmian przepisów oraz wzrostu kosztów mediów - dodaje.

Dariusz Madera, dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Opolu potwierdza, że stawki za odbiór i utylizację odpadów medycznych w ostatnich czasie znacząco wzrosły. Na razie jeszcze przez chwilę ten problem nie dotyczy jego placówki, bo mają własną spalarnię. – Ale niestety nasza instalacja jest stara i trzeba będzie ją zamknąć, a wtedy będziemy musieli zacząć korzystać z zewnętrznej spalarni, a to oznacza wzrost opłat o ponad 100 procent – mówi Madera. I podaje, że teraz kilogram utylizacji opadów medycznych kosztuje ok. 2 zł, a jeśli zaczną korzystać z firm zewnętrznych, stawka wzrośnie do 4,35 zł.

Zaostrzenie systemu kontroli nad odpadami

Z uwagi na szczególną szkodliwość i niebezpieczeństwo związane z odpadami medycznymi określa się jako odpady niebezpieczne. Zostały one poddane odrębnej, w stosunku do odpadów komunalnych, regulacji prawnej. Przy tym przez odpady medyczne rozumie się odpady powstające w związku z udzielaniem świadczeń zdrowotnych oraz prowadzeniem badań i doświadczeń naukowych w zakresie medycyny. W świetle obowiązujących przepisów nie wszystkie odpady medyczne mają charakter odpadów niebezpiecznych, ich katalog wymienia rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 9 grudnia 2014 r. w sprawie katalogu odpadów (Dz. U. poz. 1923).

Dlaczego teraz ceny tak rosną? - Bo zaostrzono kontrole inspekcji ochrony środowiska dotyczące zagospodarowania odpadów – mówi Karol Wójcik ze Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami. - Media co jakiś czas temu donosiły o nielegalnych wysypiskach śmieci, na które trafiały także odpady medyczne. W sytuacji, gdy transport jest monitorowany i nie można już takich niebezpiecznych śmieci wrzucić do dołu tylko trzeba poddać je utylizacji, a koszt legalnej utylizacji tych odpadów jest o wiele większy niż deponowanie na wysypiskach. Wiele firm, które do tej pory w nielegalny sposób zagospodarowało odpady, mogło dawać niskie ceny. Szpital nie sprawdzał, co realnie dzieje się z odpadami, a w dokumentacji wszystko się mogło się zgadzać, ale po zaostrzeniu kontroli nie da się takiej sytuacji utrzymywać dłużej - mówi Wójcik.

Maciej Białek z Kancelarii Domański Zakrzewski Palinka przypomina, że w ubiegłym roku, w odpowiedzi na serię pożarów miejsc magazynowania odpadów, wprowadzono szereg obostrzeń dotyczących szerszej kategorii instalacji przetwarzania. Obejmują one m.in. obowiązek zabezpieczenia roszczeń wynikających z konieczności usunięcia odpadów lub powstania szkody w środowisku oraz obowiązek prowadzenia monitoringu wizyjnego.

Wyższe ceny utylizacji i dodatkowe koszty

Paweł Wojciechowski, prokurent firmy Remondis Medison tłumaczy, że na wzrost kosztów odbioru i zagospodarowania odpadów wpływa kilka czynników. Po pierwsze: zmiana obowiązujących przepisów prawa, w tym ustawy z 14 grudnia 2012 r. o odpadach, która nałożyła na przedsiębiorstwa prowadzące działalność w zakresie zagospodarowania odpadów nowe obowiązki, związane m.in. z koniecznością dostosowania istniejącej infrastruktury. Chodzi o wymogi w zakresie monitoringu wizyjnego, konieczność wykonania dodatkowych operatów p-poż, wymóg wniesienia dodatkowych zabezpieczeń finansowych, konieczność aktualizacji wydanych decyzji administracyjnych.

Wojciechowski zwraca uwagę na to, że duża część kontraktów zawierana jest na 12 miesięcy, co wymusza na podmiotach świadczących usługi konieczność uwzględnienia, w składanych ofertach, przewidywanego poziomu kosztów po tym okresie.

Zasada bliskości monopolizuje rynek

Maciej Zabelski podkreśla, że dla nich kłopotliwa jest wprowadzona przez ustawodawcę tzw. zasada bliskości w zakresie odpadów, zgodnie z którą odpady w pierwszej kolejności powinny być poddawane przetwarzaniu w miejscu ich powstawania. Obowiązuje zatem zakaz przewozu odpadów medycznych pomiędzy województwami oraz ich unieszkodliwiania poza obszarem województwa, na którym zostały wytworzone.

NIK: nie działa unieszkodliwianie odpadów

O tym, że źle dzieje się w sprawie unieszkodliwiania odpadów medycznych Najwyższa Izba Kontroli alarmowała już w raporcie z 2015 r. Izba podała, że system utylizacji odpadów medycznych jest w Polsce nieszczelny. NIK zwraca uwagę, że zwykle niedoceniane i bagatelizowane procedury postępowania oraz rzetelna dokumentacja akurat w tym wypadku są zbyt ważne, by je zaniedbywać. Izba podkreślała, że prowadzi to do kłopotów z monitorowaniem niebezpiecznych odpadów, a spore ryzyko stwarza też przewożenie odpadów na duże odległości, bo szpitale często wybierają spalarnię najtańszą a niekoniecznie najbliższą, kierując się ceną za usługę zamiast bezpieczeństwem obywateli i środowiska.

NIK podawała, że z roku na rok maleje w Polsce liczba spalarni odpadów medycznych. W 2011 r. było ich 54, dwa lata później - jedynie 42. - Mniejsza konkurencja na rynku powoduje, że to spalarnie dyktują cenę za jaką odbierają odpady od szpitali. Stawki różniły się w zależności od czasu i regionu i wahały się w granicach od 1,22 zł/kg (Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu w 2011 r.) do 3,24 zł/kg (SPZOZ w Łapach) – podawała NIK.

Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska

Pełna treść artykułu na portalu www.prawo.pl

Archiwum

Archiwum - tematycznie